Wpisy archiwalne w kategorii

>100

Dystans całkowity:408.10 km (w terenie 308.00 km; 75.47%)
Czas w ruchu:17:17
Średnia prędkość:17.76 km/h
Maksymalna prędkość:45.68 km/h
Maks. tętno maksymalne:195 (0 %)
Maks. tętno średnie:149 (0 %)
Liczba aktywności:4
Średnio na aktywność:102.02 km i 5h 45m
Więcej statystyk

Mazovia Piaseczno

Niedziela, 17 maja 2009 · Komentarze(2)
Kategoria zawody, >100
Hmmm... jeden wielki ból pleców. Zmiana pozycji przed zawodami zaowocowała najgorszym wynikiem, ledwo "doczłapałem się " przed Jankiem. Gdyby nie obietnica, że podczas nieobecnoścci Damiana pojadę giga, to zjechałbym na mega. Więc z niezliczoną ilością przystanków i rozciąganiem pleców pojechałem na giga. Czuć było, że "jadę" na szarym końcu przez ponad 40km minąłem jednego pechowca zmieniającego dętkę i jedna osoba minęła mnie na bufecie, a dalej nic - pełna kontemplacja przyrody i strzasznego bólu pleców. Miałem ze dwa razy chęć zejść, położyć się na trawie, by rozciągnąć plecy. I w takim stanie dojechałem do mety. Wiedziałem, że nowa pozycją zaowocuje bólem, ale nie sądziłem że aż takim.
Na pocieszenie dla mnie wystarowaliśmy w nowym team'owych strojach.
A propos: głupi to ma szczęście - wygrałem w tomboli koszulkę mazovii i multitool'a - to pewnie w nagrodę za zaciśnięte zęby na giga i pożyczenie pompki Michałowi na mega :)

Mazovia MTB Supraśl

Sobota, 2 maja 2009 · Komentarze(3)
Kategoria zawody, >100
Supraśl hmm... giga hmm... Niestety pokonało mnie - najgorszy wynik w mojej historii. Na poczatek zerwany łańcuch, gorączkowe szukanie spinki, pytanie "Który już sektor jedzie?" i pogoń, by zdążyć na rozjazd mega/giga. Dobre tempo i już czający się skurcz w granicach pierwszego bufetu, więc magnezik i dalej. Na rozjazd oczywiście zdążyłem, ale musiałem jeszcze poczekac 10 min. przed "mostkiem", TYM MOSTKIEM :) . Po zjechaniu na giga zacząłem się "delektować" samotnością dodatkowej 40 km trasy - to jest najpiękniejsze w maratonach. "Delektacja w pełni" a tu KTOŚ wyłączył mi zasilanie - na pewno był to jakiś złośliwy troll z Puszczy Knyszyńskiej, który stwierdził że jak już zakłóciłem jego spokój to On zrobi to samo. Złośliwiec gdzieś tak dobrze ukrył wtyczkę, że jej do końca maratonu nie mogłem znaleźć :) Dla mnie zaczęły się "schody" od 70km, tempo drastycznie spadło i pod górę "z buta".
"... I w tak pięknych okolicznościach przyrody..." ukończyłem maraton ze 101,40km na liczniku.
Damianowi i Czarkowi poszło znacznie lepiej - dołożyli mi 1,5h, a ja dołożyłem ostatniemu na trasie Jankowi jeszcze 50 min. Brawo Janek dałeś radę i to w jakim stylu - "z chirurgiem z tyłu ;)"

teren

Sobota, 21 marca 2009 · Komentarze(2)
Kategoria trening, >100
Miła i przyjemna :) wycieczka poglądowa po KPN z Czarkiem , Damianem, Jackiem i początkowo Jankiem. Podobno 7 żyć to max? ja "umierałem i rodziłem się" więcej razy :) Panowie chylę czoło przed wszystkimi, którzy przejechali taki kawał terenu i DZIĘKI
Czekam na powtórkę ;)

Niedziela, 12 października 2008 · Komentarze(0)
Kategoria >100, trening