Mazovia MTB Jabłonna, miało byc giga i bylo :44km + 15km "z buta", gdyż ostatecznie pożegnałem się ze starym bębenkiem. Pierwszy raz musiałem się wycofać z zawodów - dziwne uczucie. I tak zakończyłem sezon startowy 2008
Maratonik w Skierniewicach -kameralna imprezka z pyszną grochówką. Start calkiem niezły, nawet Czarek nie mógł mnie dogonić, ale im dalej tym gorzej. Na pocieszenie pozostało mi wspominanie prowadzenia maratonu na 5km, alae to juz inna bajka :-)